- Co mam kupić Elce? -
- To co od zawsze ci wmawiam. Wizytę u fryzjera! - kiedy chciałem podejść do tej tajemniczej dziewczyny, nagle zniknęła.
- Gdzie ona? -
- wyszła - Payne pokazał mi kierunek w którym się kierowała.
- gdzie idziesz? - zawołał Lou
- szukać tej dziewczyny -
- idę z tobą! - zawołał i wyszliśmy
• perspektywa Catheriny •
Kiedy otworzyłam oczy, zobaczyłam na jednej z ścian zdjęcie chłopaków z X Factor. Do końca nie wiedziałam gdzie się znajduję, dlatego postanowiłam rozejrzeć się po pomieszczeniu w poszukiwaniu jakiegoś zdjęcia właściciela pokoju, aż....
- ała. To bolało - powiedziałam gdy potknęłam się o nogi należące do Tomlinsona.
- hej Cathie. - uśmiechnął się na co zaczęłam się śmiać
- no co? - spojrzał zdziwiony
- szoooopa! - wydarłam się i zaczęłam biegać po pokoju jak szalona, aż mnie złapał
- a propos. gdzie jesteśmy ? - spojrzałam przez okno na znajome widoki
- z tego co pamiętam to chyba Holmes. - podrapał się po głowie.
- jak daleko mam na London Street? - spojrzałam na niego z powagą
- hmm ... - wychylił się przez okno - jesteśmy na London Street. a co? -
- Co! Dobra, ja muszę juz iść. Spotkamy się w poniedziałek - ucałowałam jego polik i wdrapałam się na dosyć grubą gałąź, po której zeszłam i biegnąc 'boso przez świat' dotarłam do swojego domu.
• perspektywa Toma •
Czekam i czekam na wiadomość od Cat, aż mi tu dzwoni Styles z wiadomością, że wraz z Louisem zostają na noc u niego w domu. Po prostu krew mnie zalewa. Usiadłem z Kieranem w salonie.
- o ja! Jak leje! - zobaczyłem w przed pokoju przemoczoną Catherine.
- Catherina!! Jak dobrze, ze nic ci się nie stało! - podbiegł Lemon i ... Się zatrzymał
- przebierz się w coś suchego -
• perspektywa Catheriny •
Spojrzałam na Kierana i poleciałam doprowadzić się do porządku.
Po ok. 15 minutach zeszłam na dół 'ogarnięta'
- masz szczęście, ze rodzice wczoraj wybyli bo inaczej mialabys juz szlaban -
- jak dobrze ze mam takiego brata - ucalowalam jego polik i stanęłam na przeciwko swojego chłopaka
- a ty tu po co przyszedłeś? -
- przeprosić. Kiedy zobaczyłem twoje zdjęcia z tym paskowatym z One Direction poczułem się zazdrosny. Brakowało mi ciebie. - płaszczył się bardzo. Nie powiem, ze mi to odpowiada. Kiedy miałam coś powiedzieć zaświeciła mi się lampka w głowie.
- czyli nie obraziłbyś się jeżeli nie przyjdę na imprezę Nathalie tylko zostanę w domu? - i tutaj mam go w garści, minę miał bezcenną
- ta. Tak. Jeżeli nie chcesz możemy zostać w domu i obejrzymy jakiś film - objął mnie ramieniem i ucałował w głowę.
• .... •
Siedziałam u Nat na kanapie przeglądając stary egzemplarz "Teen Vouge" czekałam aż pokarze się w kreacji. Z tego co pamiętam to mówiła o grzeczniejszym i slodszym wydaniu sukni jaką miała Rihanna w 2012 na Grammy.
- Cathie! - podniosłam swój wzrok na przyjaciółkę, która machała mi przed oczami fragmentem chalki.
- Coś ty na siebie włożyła !? - zilustrowałam resztę kreacji, była do połowy ud i koloru niebieskiego
- jesteś zła? -
- nie. Jestem zadowolona, tylko nie ubieraj szpilek ok. - popatrzyłam na nią błagalnym wzrokiem.
- dobra, zrobię to dla ciebie, ale ty musisz ubrać to - nagle zza pleców wyciągnęła całkowicie przerobioną sukienkę Rihanny z Only Girl.
- Dean, a co ty myślisz o tym - blondyn z uwagą oglądał każdy centymetr sukienki.
- Ja tam sądzę, że będziesz ładnie wyglądać, ale nie aż tak ładnie jak Nathie - poczochrał jej włosy
- Dzięki Lemon - powiedziała sztucznie się uśmiechając, a ja czekałam na rozwój wydarzeń. ... Na marno.
- Cat, mówiłaś mojemu bratu, ze w końcu idziesz na te urodziny? -
- jeszcze nie, ale możemy po niego zadzwonić -
• impreza •
Byłam zaraz obok solenizantki i pomagałam jej w odbiorze prezentów, aż zobaczyłam Stylesa.
- o nie. Przepraszam Nat, ale muszę uciekać - blondi uśmiechnęła się do zbliżającego loczka a ja wybieglam do ogrodu wprost w ramiona Kierana.
- Kochanie wszystko gra? - spojrzał na mnie z czułością
- tak, chodźmy tańczyć - spojrzałam w stronę Stylesa i ruszyłam z chłopakiem głębiej w tłum
• perspektywa Harrego •
- Cześć Nathalie. Wszystkiego najlepszego raz jeszcze. - przytuliłem blondynkę
- Widziałaś gdzieś... - nie dokończyłem ponieważ w tym momencie spojrzała na mnie
- Catherine? Przed chwilą zniknęła z Kieranem w tłumie
- a wiec wtedy na koncercie ... To była ona! - Lou udał zaskoczonego
- muszę z nią porozmawiać -
- Harry przepraszam, ze to ukrywaliśmy, ale był powód. -
- Jaki powód? No słucham! - zamarł
- Właściwie to nie podała tego powodu, ale myślę, że ma to związek z jej chłopakiem oraz przyjaciółmi. -
- Dlatego chcę z nią spędzić czas. - zostawiłem przyjaciela samego i szukałem dalej.
Po 15 minutach krążenia po domu wylądowałem w ogrodzie, gdzie ją znalazłem.
- Catherina! - pobiegłem w jej stronę
- a ty to kto? - przyjżała się z zdziwieniem
- no co? Zamarles na widok mojej dziewczyny? - odezwał się "jej chłopak" co kompletnie zignorowałem
- Zapomnijmy o tym co było, nadal jesteś dla mnie jak przyjaciółka. Zatańcz ze mną - wyciągnąłem do niej rękę
- przepraszam, ale nie mam pojęcia kim jesteś. Kieran, chcę do środka. - jej słowa zbiły mnie z tropu
- jeżeli jeszcze raz zobaczę cię z Lyons to radzę ci wtedy uciekać - zagroził mi i weszli do środka.
- Catherina - powiedziałem prawie bezgłośnie.

świetny!!! kiedy kolejny??!
OdpowiedzUsuńJeżeli chcesz może pojawić się jutro ;)
UsuńPisz bo mnie zaciekawiłaś! :O ;3
OdpowiedzUsuń